Mój pobyt w opuszczonym domu moich dziadków trwał dwa miesiące. Był czasem pracy nad projektem, które nie miał wstępnych założeń, co do formy i treści. Chciałem, by wynikał tylko z doświadczenia miejsca oraz refleksji z nim związanych. Pracowałem więc jak archeolog, który odnajdywał przedmioty i pozostawione ślady ludzkiej egzystencji. Ich późniejsza analiza posłużyła mi do stworzenia portretu człowieka nieobecnego i głębszej refleksji nad pamięcią miejsca.

 


+ Zobacz detale obrazów
+ Zobacz detale obrazów
+ Zobacz detale obrazu
+ Zobacz detale obrazu
+ Zobacz detale obrazu
+ Zobacz detale obrazu
+ Zobacz detale obrazu
+ Zobacz detale obrazu
+ Zobacz detale obrazu
+ Zobacz detale obrazów
+ Zobacz detale obrazu
+ Zobacz detale obrazów
+ Zobacz detale obrazu
+ Zobacz detale obrazów
+ Zobacz detale obrazów
+ Zobacz detale obrazu
+ Zobacz detale obrazu
+ Zobacz detale obrazu
+ Zobacz detale obrazu